Antyspam
REKLAMA
    ARTYKUŁY IMPREZY FIRMY

    Redakcja haloursynow.pl

    napisz maila ‹
    moje artykuły ‹

    (OGŁOSZENIE PŁATNE)

    Jest takie stare powiedzenie, że nic nie jest lepiej przygotowane niż spontaniczny bunt. Śmieszne? Mało śmieszne, bo to się wydarzyło dokładnie tydzień temu. Lokalni działacze polityczni postanowili napuścić mieszkańców na klientów Bazarku Na Dołku. Było jak w komediach Barei. Wśród tłumu chodził polityk i pokazywał, kto ma spontanicznie i w niewymuszony sposób wypowiedzieć się do kamery Kuriera Warszawskiego.

    Ten polityk, a raczej kandydat na polityka, to ursynowski aktywista Piotr Skubiszewski. Najpierw nie udało mu się udowodnić, że Bazarek Na Dołku, który chce czasowo (budowa POW) przenieść się w miejsce kasowanej pętli autobusowej Natolin Północny, podejdzie pod okna bloków. Bo nie podejdzie, z racji tego, że nie będzie przy ul. Polaka, ale przy ul. Płaskowickiej, a od Polaka oddzieli go duży dom handlowy.

    Potem próbował przekonywać, że Bazarek zniszczy zieleń. Zamilkł, gdy okazało się, że nie zniszczy, a zieleń zaorać mogą planowane tu być może nowe bloki. Tak się przy okazji składa, że szefem dzielnicowej komisji architektury był kiedyś Piotr Skubiszewski, ale nie uznał za stosowne przestrzec mieszkańców, by oprotestowali projekt bloków.

    No i wreszcie w przypływie rozpaczy chwycił się kasacji pętli. Po to było czwartkowe spotkanie w tym miejscu – polityk przekonywał, że pętlę likwidują by dać miejsce Bazarkowi, choć przedstawiciel ZDM jednoznacznie stwierdził, że pętla znika przez budowę Południowej Obwodnicy Warszawy a nie przez Bazarek.

    Jak można atakować Bazarek nie mając argumentów?

    Można, gdy argumenty się zmyśli. Dlatego Piotr Skubiszewski wmawiał mieszkańcom, że kupcy chcą wybudować wysoką halę, choć nie chcą.

    - Osoby związane z Bazarkiem były na tym spotkaniu. Zakazano im wypowiedzi do kamery i to jest kuriozum. Ale równie dużym kuriozum jest to, że cały teren tego podobno niepolitycznego spotkania został oflagowany emblematami jednego ugrupowania politycznego, a jego lider komenderował ekipą telewizyjną – mówi Piotr Karczewski, prezes stowarzyszenia kupców. – W sposób niespotykany wykorzystywał lęki zwyczajnych ludzi.

    Bazarek już rok temu zebrał ponad 5 tys. podpisów za lokalizacją na pętli. Wrodzy Bazarkowi politycy zaplanowali odwet i zaczęli zalewać urzędy protestami. Na szczęście z pomocą przyszli kolejni klienci Bazarku, którzy powiedzieli: jeśli oni mogą hejtować Bazarek, to my możemy słać urzędnikom poparcie właśnie dla tej czasowej lokalizacji.

    Petycja dostępna jest po adresem http://bazareknadloku.pl/petycja/.

    – Namawiam mieszkańców, aby nie wiązali z Bazarkiem zmian w komunikacji. Zresztą ZTM słucha mądrych uwag. My wystąpiliśmy z prośbą o zachowanie 195 z pętlą w innym miejscu i 195 zostanie, a tymczasem Inicjatywa Mieszkańców Ursynowa opracowała niezwykle ciekawe propozycje dotyczące tras autobusów po zawieszeniu pętli. Można o nich przeczytać na http://www.imu.waw.pl/autobusy/. Jak widać więc jedni robią awantury a inni szukają dobrych rozwiązań – kwituje Piotr Karczewski.

    OGŁOSZENIE PŁATNE STOWARZYSZENIA KUPCÓW-INWESTORÓW "GIEŁDA NA DOŁKU"

    Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść ogłoszeń płatnych.

    Artykuł załadowany: 0.1132 sekundy
    REKLAMA